Truskawki pnące na balkonie

18:30:00 blogujemy testujemy 5 Komentarzy

Truskawki pnące ostatnio stały się hitem upraw balkonowych.Wyglądają bardzo efektownie,bardzo obficie owocują i są tak samo smaczne jak tradycyjne truskawki gruntowe.
Zwisające truskawki będą oryginalnym elementem każdej balkonowej aranżacji.. 
Moja pierwsza wyhodowana na balkonie
Na balkonie truskawki zwisające możemy uprawiać w skrzynkach balkonowych, donicach bądź zwisających pojemnikach – możemy je sadzić pojedynczo, ale także łączyć w jednym pojemniku z innymi roślinami.

Truskawki pnące: stanowisko

Najbardziej korzystniejszym stanowiskiem dla truskawek pnących jest miejsce bardzo słoneczne i odsłonięte.Truskawki pnące podobno kwitną przez całe lato, aż do późnej jesieni. ( Zobaczymy jak to będzie u mnie)
Truskawki pnące: podlewanie
Truskawek pnących nie  należy przesuszać.Wymagają one podlewania wtedy, gdy podłoże nieco przeschnie. Jeśli stanowisko, w którym rosną, jest silnie nasłonecznione, lub truskawki rosną w plastikowej skrzynce balkonowej, zalecane jest podlewanie nawet 2 razy dziennie.

Truskawki pnące: nawożenie


Najlepiej do zasilania truskawek pnących stosować nawóz naturalny lub kompost, gdyż jak wiadomo wszelkie pestycydy zostaną wchłonięte i zmagazynowane w owocach truskawek i po ich spożyciu będą szkodliwe dla zdrowia.Zatem nawóz naturalny jest bezpiecznym rozwiązaniem, a także pozytywnie wpływa na smak owoców.

A co Wy prócz kwiatków uprawiacie na balkonie?

5 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Dr Hauschka / Świerkowy olejek do kąpieli na wiatr i niepogodę.

16:13:00 blogujemy testujemy 2 Komentarzy

Kolejne szczęśliwe godziny na TrustedCosmetics i szczęśliwe również okazały się być dla mnie.
Spośród wspaniałych produktów do przetestowania wybrałam Świerkowy olejek do kąpieli Dr Hauschka i udało się...Olejek jest już  u mnie.
Dr Hauschka  to kosmetyki naturalne,zawierają lecznicze wyciągi z roślin oraz naturalne składniki pochodzące z certyfikowanych upraw oraz plantacji organicznych.
Nie zawierają syntetycznych substancji konserwujących,wolne są od parabenów oraz silikonów.
Świerkowy olejek eteryczny ma pobudzić moje krążenie krwi, a łącząc się z przyjemnie ciepłą wodą rozgrzać moje 40 letnie kości i ciało.
Natomiast olejek jojoba ma delikatnie nawilżyć moją skórę,dzięki czemu aromatyczna kąpiel ma mnie uspokoić i zrelaksować.Nosem mam wyczuć woń żywicy świerkowej,która  ma dać ulgę moim drogom oddechowym i sprawić,że na nowo będę mogła swobodnie oddychać,więc myślę,że moje zatoki będą uradowane.
Skład produktu:
Jak mam używać olejku? 
Ano mogę go używać na kilka sposobów. 
Pierwszy to tradycyjna kąpiel w wannie,wtedy najlepiej wlać od 1 do 3 nakrętek świerkowego olejku na wannę pełną ciepłej wody.
Drugi sposób - mogę użyć olejku jako parówki w celu udrożnienia górnych dróg oddechowych.Wtedy to tradycyjnie do miski z gorącą wodą wlewam kilkanaście kropel olejku,pochylam się nad miską, głowę przykrywając ręcznikiem i wdycham parę z unoszącą się wonią olejku świerkowego.
Trzeci sposób to - mogę użyć go jako zapachu do pokoju.W tym celu muszę wlać kilka kropli olejku do małego naczynia z wodą,bądź jak ktoś ma do małego ceramicznego kominka.
Moja opinia
Olejek zapakowany jest w standardowe kartonowe opakowanie w jasnych eleganckich kolorach.
W środku opakowania znajdziemy szklaną 30 ml butelkę z olejkiem oraz ulotki z informacją o produkcie, jego składzie oraz sposobie użycia.
Buteleczka 30 ml choć mała,bardzo dobrze trzyma się ją w dłoni,jest szklana,więc trzeba obchodzić się z nią delikatnie by jej nie stłuc.Po odkręceniu plastikowego korka przywitał mnie bardzo przyjemny zapach lasu (porównałabym ją do zapachu szyszki do kąpieli z mojego dzieciństwa).Konsystencja mojego olejku,jak na moje oko nie jest ani za rzadka ani za gęsta, to jednak moja buteleczka nie wystarczyła mi na zbyt długo.
Pierwszy sposób w którym testowałam olejek to oczywiście relaksacyjna wieczorna kąpiel w wannie pełnej bardzo ciepłej wody...Relaks dla mnie świetny,nie do opisania.Woń olejku unosiła się w całej łazience,co zrelaksowało moje ciało jak i duszę po ciężkim dniu pracy.
Drugi sposób w którym testowałam olejek to oczywiście zapach do pokoju.
Niestety nie posiadam jeszcze małego ceramicznego kominka,ale mam małe szklane naczynie,w które nalałam wody i kilka kropli olejku,tym razem olejek również świetnie spełnił swoją rolę odświeżacza do pokoju.
Trzeci sposób to oczywiście uporanie się z moimi chorymi zatokami..
Więc czas na parówkę z dodatkiem olejku świerkowego.Czy udrożnił moje zatoki? Jedno jest pewne przez jakiś czas na pewno mogłam swobodniej oddychać.

Czy kupię ten olejek ? Oczywiście,że tak,choć tym razem zastosuję moje kąpiele późną jesienią.By rozgrzać się w pochmurne i deszczowe dni.
A czy Wy znacie kosmetyki Dr Hauschka ?

2 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Letnie zakupy

20:05:00 blogujemy testujemy 11 Komentarzy

Kolejne moje zakupy.
Tym razem wybrałam się do mojego ulubionego sklepu obuwniczego CCC,
więc u mnie już czas na sezon letni, a u Was? Czy już zaopatrzyłyście się w letnie obuwie?
Wybór był bardzo duży ale ja jak zwykle wybrałam moje dwie ulubione marki,pierwsza to :
Clara Barson - buty czarne,więc zawsze eleganckie,dobre na specjalne wyjście jak i do biegania na co dzień (oczywiście w nie dosłownym tego słowa znaczeniu).
Wygodne typowo letnie na koturnie.

Druga moja ulubiona marka to buty od Lasockiego
Marka nieco droższa,ale buty są bardzo porządnie wykonane,nic złego podczas noszenia z nimi się nie dzieje, wygodne.Jak dla mnie rewelacja.
Buty białe, typowo letnie na koturnie, z przodu kolorowe wstawki.
Bardzo podobają mi się i musiałam je mieć :)
no i sprawa najważniejsza,są bardzo wygodne.

11 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Werther's Original / Creamy Filling / Recenzja

11:25:00 blogujemy testujemy 9 Komentarzy

Dzięki firmie Stork Werther's Original oraz za pomocą RekomendujTo,
wraz z moimi znajomi miałam okazję przenieść się do świata naszego dzieciństwa i poznać śmietankowe cukierki w  nowej karmelowej odsłonie Creamy Filling  (kremowe napełnienie)
Jest to ten sam twardy śmietankowy cukierek co kiedyś lecz w środku znajdziemy wspaniałe kremowe nadzienie karmelowe.
Zacznijmy jak zwykle od opakowania,które swoimi kolorami i wspaniałą grafiką przyciąga wzrok nie tylko dzieci ale i dorosłych, już na sklepowej półce.
Opakowanie 80 g, które kryje w sobie pojedynczo zapakowane małych rozmiarów cukierki.
Po odwinięciu papierka od razu możemy delektować się tą wspaniałą słodyczą. Dla mnie idealne połączenie smaków - śmietankowego na zewnątrz i kremowego karmelu w środku.
Nadzienie wprost wypływa z cukierka,karmel  jest wspaniale wyczuwalny,co idealnie przywołuje słodkie wspomnienia z mojego dzieciństwa.

Czy próbowaliście już nowości od Werther's Original / Creamy Filling ?
Jeśli tak to jakie macie o nich zdanie?

9 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Lactacyd / Płyn do higieny intymnej

10:01:00 blogujemy testujemy 5 Komentarzy

Lactacyd Femina do pielęgnacji okolic intymnych towarzyszył mi od dawna,co prawda kiedyś nie było tyle różnych wersji co teraz, ale i tak jest to w zasadzie mój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji tych okolic.
Dziś przedstawiam wam płyn ginekologiczny łagodzący Lactacyd Pharma z ekstraktem z błękitnej stokrotki.
Jak już przed chwilą wspomniałam w tej chwili do pielęgnacji okolic intymnych używam Płynu ginekologicznego łagodzącego z ekstraktem z błękitnej stokrotki.
Jego zadaniem jest złagodzić moje objawy infekcji okolic intymnych (jeśli takowe oczywiście wystąpią) wszelakie podrażnienia i uczucie swędzenia jak i zaczerwienienia,co ma przywrócić mi odpowiedni dla mnie komfort tychże okolic.
Wzbogacony o kojący ekstrakt z błękitnej stokrotki i przeciwzapalny bisabolol ma delikatnie myć i przynieść ulgę mojej podrażnionej śluzówce.
Czytałam bardzo dużo Waszych opinii o lactacyd femina i lactacyd pharma..opinie były bardzo podzielone,jedne pozytywne inne zaś nie.
Ale jak wiadomo każda kobieta jest inna i co innego dla każdej z nas jest dobre,bądź nie.
Ja napiszę Wam jak u mnie sprawdził się ten płyn.
Więc zacznijmy od opakowania.Biała plastikowa butelka z pompką (jak dla mnie mało praktyczna) nie można zamknąć,więc według mnie może tam dostać się zbyt dużo bakterii,no ale to może być tylko moje zdanie wcale nie podzielane przez Was.
Z racji tego,że butelka nie jest zamykana płyn możemy jedynie postawić sobie na szafce lub półce pod prysznicem.Butelka posiada bardzo fajną i delikatną kolorystycznie grafikę z pełną informacją o produkcie.
Konsystencja płynu jak dla mnie zbyt wodnista.Bardzo mało się pieni (to raczej na plus) i posiada bardzo delikatny subtelny zapach.Nie podrażnia mnie i nie uczula.Po użyciu żelu czuję się świeżo i zadbana.


A może Wy macie jakieś swoje sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji okolic intymnych?
I chcecie się ze mną tym podzielić,chętnie przeczytam Wasze opinie.

5 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Moje zakupy w Rossmann

19:05:00 blogujemy testujemy 9 Komentarzy

Jak już wiecie od 20 kwietnia 2016 w Rossmanie trwa wielka promocja – 49% na kosmetyki do makijażu.
Od 20.04 Twarz: podkłady, pudry, bazy, korektory, róże, bronzery.  
Od 26.04 Oczy: tusze, cienie, produkty do brwi, bazy pod cienie kredki, eyelinery. 
    Od 4.05  Usta: pomadki, błyszczyki, konturówki i prawdopodobnie produkty do paznokci.
Moje zakupy na tej promocji były bardzo skromne i ograniczyłam się  tylko do tego co było mi potrzebne.
od 20.04 kupiłam dobrze już wam znany w blogosferze rozświetlacz Wibo,do tej pory czytałam o nim tylko same recenzje,więc na tej promocji postanowiłam go zakupić.
od 26.04 Postanowiłam zakupić paletkę cieni Lovely / Dark Nude.
Jak wiadomo w kobiecej kosmetyczce cieni nigdy za wiele,a ja ostatnio cierpiałam na ich niedostatek.
Więc stwierdziłam,że zakupię paletkę i sprawdzę co ona jest warta.

A wy poszalałyście na promocjach?czy kupiłyście tylko to co było wam niezbędne?

9 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Żywiec Zdrój Soczysty/Jabłko

18:21:00 blogujemy testujemy 6 Komentarzy

Razem z TestMeTo testujemy napój Żywiec Zdrój Soczysty/ jabłko.Wczoraj dotarła do Nas wspaniała paczka a w niej:
Zgrzewka napoju Żywiec Zdrój Soczysty/Jabłko.
W zgrzewce było 6 szt po 500 ml napoju o smaku jabłkowym, oraz list przewodni z 6 punktami w jakich okolicznościach przetestować produkt.
Niestety zdjęcia samej zgrzewki nie udało mi się zrobić,bo moi domownicy mieli straszne pragnienie 
Zatem będziemy delektować się napojem i oceniać.
A czy Wy również macie swoją zgrzewkę?

6 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco


Znaki graficzne, logotypy, zdjęcia i materiały tekstowe wykorzystane na blogu stanowią własność autora bloga blogujemytestujemy. Nie wyrażam zgody na ich wykorzystanie w jakiejkolwiek formie bez mojej zgody.
Zdjęcia wykonywane są lustrzanką Canon EOS 1300D z obiektywem EFS 18-55mm