WYZWANIE Z TRUSTED COSMETICS | #1 CO ZAWIERA TWOJA KOSMETYCZKA

23:30:00 blogujemy testujemy 53 Komentarzy


Postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu,zorganizowanym przez TrustedCosmetisc.
Jeśli ktoś nie wie,co to za wyzwanie to zapraszam tutaj
Oczywiście jak każda osoba biorąca w nim udział,mam zamiar wytrwać do samego końca,czyli przez 6 tygodni,będę pisać Wam o ulubieńcach z mojej kosmetyczki.
Mam nadzieję,że uda mi się wytrwać do samego końca tego wyzwania...Trzymajcie za mnie kciuki.

Dziś czas na pierwsze wyzwanie - Co zawiera moja kosmetyczka?
Oczywiście nie wszystko przedstawione na tym zdjęciu znajduje się w mojej kosmetyczce.
Większość kosmetyków pielęgnacyjnych trzymam poza kosmetyczką (bo wiadomo,że jest ich tyle,że kosmetyczka by tego nie pomieściła).Moja kosmetyczna zawartość, to przeważnie kolorówka i kilka kremów,które postaram się wam bliżej przedstawić.

1.LE PETIT MARSEILLAIS - Odżywczy krem do rąk,z masłem Shea,olejkiem arganowym i słodkimi migdałami - Nieodzwony w mojej kosmetyczce.
2.PRESTIGE  SKIN NUDE FOUDATION - Puder kolor Nr.5 Nude Sunny.Dla mnie kolor zbyt ciemny,używam okazjonalnie.
3.Ziaja krem BB - kolor jasny beż-  mój ulubieniec,bez którego nie powstaje mój makijaż.
4.BOURJOIS PARIS - róż Nr 34 kolor Golden Rose.
5.MARIZA IDEALIQ - Puder matująco -kryjący kolor naturalny Nr2 - mój ulubieniec.Choć dostałam go w prezencie za aktywność od Redakcji Trusted Cosmetics,to na pewno gdy się skończy, będzie u mnie stałym bywalcem.
6.PIERRE RENE - My Secret - Rozświetlacz w kolorze ciepłego beżu,czasami używam go też jako cieni do powiek -mój must-have
7.LOVELY - Paletka cieni DARK NUDE - Niezbędna w mojej kosmetyczce,bez której nie ma mojego makijażu..
8.Wibo -Glamour Shimmer - bardzo znany i lubiany w blogosferze rozświetlacz - Mój must-have

9.CARLA - Cienie wodoodporne i hipoalergiczne - kolory to również odcienie,brązu,złota i beżu.

10.INGLOT - Cienie do powiek,w opakowaniu są trzy cieliste kolory brązu - używam ich bardziej    jako korektora

11.Avon Glow - Perełki brązujące kolor pink bronze - Są bardzo jaśniutkie i rozświetlające,więc używam ich jako rozświetlacza na policzki.

12.AVON COLOR-TREND - Pomadka kolor Pink Holiday
13.AVON - Pomadka kolor Caramel comfort
14.AVON- Kredka do oczu - Glimmerstick diamonds
15.YVES ROCHER - Kredka do oczu koloru fioletowego
16,AVON- Tusz do rzęs Super extend - Nieodzowny w mojej kosmetyczce


ORAZ PĘDZELKI DO MAKIJAŻU

17.BEAUTY - Pędzel do pudru

18.AVON - Pędzel do różu
18.AVON - Pędzelek do cieni 
19.AVON - Pędzelek do brwi

A co znajduje się w Waszych kosmetyczkach?

53 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

VIANEK - ODŻYWCZY BALSAM DO CIAŁA

15:06:00 blogujemy testujemy 7 Komentarzy


O kosmetykach Vianek czytałam wiele.Byłam bardzo ciekawa jak sprawdzą się na mojej suchej i wrażliwej skórze.Dzięki Redakcji Trusted Cosmetics miałam niedawno okazję to sprawdzić.
Jak już wiecie,bo przecież produkty firmy Vianek są bardzo popularne.Szata graficzna tych kosmetyków jest bardzo elegancka,przejrzysta i bez zbędnych zdobień.Balsam umieszczony w białej plastikowej butelce z pompką,ozdobiony na dole szlaczkiem kwiatów. Kolory,które występują na opakowaniu,zależą od serii,którą właśnie mamy.
I tak dla przypomnienia gdyby ktoś jeszcze nie wiedział:
SERIA CZERWONA - Ujędrniająca SERIA FIOLETOWA - Wzmacniająca SERIA RÓŻOWA - Łagodząca  SERIA ZIELONA - Oczyszczająca  SERIA POMARAŃCZOWA - OdżywczaSERIA NIEBIESKA - Nawilżająca.Powiem wam szczerze,że miałam bardzo trudny wybór,bo tak naprawdę to,każda ta seria kusiła mnie bardzo i każdą z nich chciałabym wypróbować.Niestety mogłam wybrać tylko jeden kosmetyk,wybrałam więc odżywczy balsam do ciała,do każdego rodzaju skóry,ponieważ wydawało mi się,że właśnie kosmetyk z tej serii będzie najbardziej odpowiedni do faktycznego stanu mojej skóry.Więc kolory kwiatów na moim opakowaniu są pomarańczowe.
Konsystencja balsamu jest moim zdaniem odpowiednia,nie jest ani za gęsta,ani za rzadka,bardzo dobrze rozprowadza się ją na skórze.Jest koloru lekko kremowego,co widać na załączonym zdjęciu.
Pompka działa bardzo sprawnie nie zacina się i nie ma problemu z wydostaniem się z niej balsamu.Dodatkowo fajnie jest zabezpieczona (przekręcamy górną część pompki w prawo lub w lewo),dzięki czemu produkt nie wydostanie się z opakowania,gdybyśmy chciały go na przykład zabrać ze sobą w podróż.
Producent zapewnia,że jest to aromatyczny balsam i tu ma rację,bo zapach jest mocno cytrusowy,na początku dosyć intensywny,ale w niczym mi to nie przeszkadza,wręcz przeciwnie,zapach ten bardzo mi się podoba i sprawia,że z przyjemnością co wieczór nakładam balsam na skórę.Balsamu używam codziennie już przez przeszło dwa tygodnie i muszę Wam powiedzieć,że dzięki mojej systematyczności widzę już pierwsze efekty.Moja skóra jest zregenerowana,nawilżona i wygładzona,a już na pewno odzyskała trochę jędrności.A czy Wy używacie kosmetyków Vianek? Może macie jakieś inne doświadczenia niż moje?Zapraszam do dyskusji..PozdrawiamKatarzyna

7 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

MIXA HYALUROGEL - KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY

12:56:00 blogujemy testujemy 25 Komentarzy


Dziś oto dotarła do mnie taka wspaniała przesyłka do testowania od KLUBU OFEMININ, a w niej :
NOWOŚĆ MIXA  HYALUROGEL - krem intensywnie nawilżający.
Jest to kosmetyk stworzony dla osób o skórze wrażliwej,która wykazuje oznaki odwodnienia. MIXA  HYALUROGEL dostarcza i utrzymuje nawilżenie skóry przez 24h, dzięki formule wzbogaconej w kwas hialuronowy,zdolny wiązać 1000 razy więcej wody niż sam waży.
Krem posiada unikalną wodno-żelową konsystencję,która szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.Skóra naszej twarzy jest natychmiast intensywnie nawilżona,staje się miękka i dodatkowo promienieje zdrowym blaskiem.

Krem ten jest aktualnie u mnie w fazie testów.Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdził się na mojej skórze,to opinie moją będziecie mogły poznać za jakieś dwa tygodnie..Zapraszam do śledzenia bloga.

25 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Opuchlizna i cienie pod oczami – jak zlikwidować przy pomocy sezonowych owoców, warzyw i kwiatów

15:24:00 blogujemy testujemy 12 Komentarzy


Chyba nie ma takiej kobiety,która nie zmagałaby się z problemem cieni pod oczami.Ja niestety mam z tym odwieczny problem.Na początku próbowałam z nimi walczyć przeróżnymi kosmetykami,suplementami diety,niestety moja walka była bezskuteczna. Nic nie podziałało,więc postawiłam na sposoby naturalne.
Poniżej przedstawię kilka wypróbowanych przeze mnie prostych sposobów na likwidację cieni pod oczami, za pomocą warzyw, owoców,oraz kwiatów,które o tej porze roku są bardzo łatwo dostępne.Z pewnością podczas lata znajdziemy czas, by je wypróbować. Najlepiej gdybyśmy do tego zabiegu mogły wykorzystać produkty z własnego lub zaprzyjaźnionego ogródka – mamy wtedy pewność, że są one, bez zbytniego nawozu i chemii.
Jeśli  znacie już te metody,to napiszcie, czy w Waszym przypadku podziałały.

1.Plasterki jabłka.

Jabłko zawiera kwas taninowy, który sprawia, że skóra staje się bardziej promienna i odświeżona. Zrób zatem okłady z plasterków jabłka i trzymaj je pod oczami od 20-30 minut. Po ich ściągnięciu powinnyśmy zobaczyć od razu różnicę w wyglądzie skóry.

2.Okłady z surowego ziemniaka

Istnieją dwa sposoby na zastosowanie ziemniaka do likwidacji cieni pod oczami – można ziemniaka pokroić w plastry lub zetrzeć na tarce i użyć utartej papki. Ziemniaki zawierają bardzo dużo potasu, co zmniejsza opuchliznę,natomiast skrobia łagodzi stany zapalne.Niezależnie od tego, którą opcję wybierzemy, pamiętajmy by po przygotowaniu okładu schłodzić go w lodówce.
Ziemniaka obieramy, dokładnie myjemy a następnie kroimy dwa plastry po ok. 0,5 cm, które schładzamy w lodówce,następnie kładziemy jako okład na dolnej powiece na ok. 10 minut. Innym sposobem jest przygotowanie ziemniaczanej papki. Ścieramy ziemniaka na tarce, następnie zawijamy papkę  w gazę i schładzamy w lodówce,po czym kładziemy na oczy. Staramy się trzymać tak długo, jak jest to możliwe.

3.Okłady z zielonego ogórka.

Ogórki  zawierają przeciwutleniacze i flawonoidy, które powodują zmniejszenie obrzęków i podrażnień oraz regenerują skórę. Pokrój więc ogórek w plasterki i umieść je w lodówce, aby się schłodziły. Następnie połóż  plasterki na powieki i pod powieki. Pozostaw je tam na około 30 minut. Zmyj letnią wodą.O tym pisałam TU

4.Maseczka z natki pietruszki.

Umyj i posiekaj natkę pietruszki a następnie zmieszaj ją z ok. 2. łyżeczkami zsiadłego mleka. Nałóż na oczy. Po ok 15. minutach zmyj maseczkę letnią wodą.

5.Woda chabrowa ( z popularnego bławatka)

Bardzo dobroczynne działanie wody chabrowej na zmęczone i podrażnione oczy jest znane od dawna. Do jej zrobienia potrzebujemy ok. 1 litra destylowanej wody oraz około 20 g ususzonych kwiatów bławatka. Wodę gotujemy i zalewamy nią ususzone kwiaty. Po wystygnięciu przecedzamy napar przez gazę do szklanego słoiczka lub buteleczki,którą później przechowujemy w lodówce. Wodę chabrową stosujemy w formie zimnych okładów na oczy.

12 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

AVENE XERA CALM A.D - OLEJEK OCZYSZCZAJĄCY UZUPEŁNIAJĄCY LIPIDY

14:41:00 blogujemy testujemy 2 Komentarzy



Kosmetyki na bazie wody termalnej AVENE są uznane na całym świecie dzięki udowodnionym właściwościom kojącym i łagodzącym  podrażnienia.

Olejek oczyszczający XeraCalm A.D na bazie tej właśnie wody termalnej przeznaczony jest do skóry bardzo suchej, skłonnej do atopii i/lub świądu. Olejek myjący jest hipoalergiczny, delikatnie oczyszcza nie powodując zaskórników. Zapewnia fizjologiczne pH.Uzupełnia niedobór lipidów w skórze.Kosmetyk zawiera I-MODULIĘ -  Jest to pierwszy biotechnologiczny składnik aktywny o udowodnionej skuteczności przeciwzapalnej, przeciwświądowej i w zakresie podnoszenia wrodzonej odporności skóry.Sposób użycia: Pod prysznicem: Nałożyć produkt na zwilżone dłonie i spienić,a następnie rozprowadzić na skórze.
Do kąpieli: Nalewać 5 dozowników produktu (czyli 5 naciśnięć pompką) do napełniającej się wodą wanny.Następnie dokładnie spłukać ,delikatnie oczyścić skórę bez pocierania jej i nałożyć krem lub balsam XERACALM  A.D uzupełniający lipidy.
Mój olejek oczyszczający mieści się w tradycyjnej plastikowej białej butelce.Butelka jest dość duża,bo zawiera 400 ml produktu,która wystarcza na 2 miesiące codziennego używania.Butelka posiada hermetyczną pompkę,którą otwieramy i zamykamy przez jej przekręcenie,dzięki czemu wygodnie i higienicznie dozujemy olejek.
Konsystencja  ma postać dosyć płynnej zawiesiny,która przy kontakcie z wodą i potarciu dłońmi,delikatnie się pieni.Choć producent pisze,że olejek jest bezzapachowy,to jednak ja wyczuwam specyficzny zapach apteczny,co nie do końca mi odpowiada,Więc zastanawiam się,czy nie używać go tylko i wyłącznie do mycia ciała i do kąpieli.Moja skóra po używaniu olejku oczyszczającego jest dosyć dobrze oczyszczona, miękka oraz wyraźnie zregenerowana.
Cena produktu to ok 45 zł  zależna jest oczywiście od apteki.

2 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Bielenda / Złoty eliksir

16:49:00 blogujemy testujemy 8 Komentarzy

Witam w ten kolejny piękny dzień.
Niezmiernie cieszy mnie pogoda za oknem,jest pięknie,słonecznie i po prostu chce się żyć.Więc i dziś post bardzo słoneczny i srebrzący się drobinkami złota,bo dziś o 
złotym olejku do ciała Firmy Bielenda.
Od producenta
Dwufazowy złoty eliksir do ciała z drogocennymi olejkami.
Zawiera w sobie prawdziwą moc drogocennych olejków piękna, połączoną z wyjątkową kombinacją złotej perły.Taka formuła w aksamitny sposób rozprowadza się po ciele,nadaje skórze wyjątkowej miękkości i satynowego wykończenia.Podkreśla lekko opalony odcień i nadaje jej subtelnego blasku.Idealna proporcja olejków i złotej perły sprawi,że jedną aplikacją nawilżysz i odżywisz skórę,a także uzyskasz efekt widocznie piękniejszego i promiennego ciała.
Testowany dermatologicznie.
Moja opinia
Opakowanie tradycyjne dla tego typu produktu.Jest to zwykła plastikowa przezroczysta butelka przez którą doskonale widać nasz produkt.Butelka posiada pompkę,przez którą dozujemy olejek.Niestety nie jest to według mnie dobre rozwiązanie,ponieważ olejek pryska zbyt mocno i przez przypadek możemy coś ubrudzić.Za to olejek doskonale rozprowadza się po ciele nadając skórze delikatność i prześliczny subtelny zapach.Używałam tego olejku przez miesiąc i muszę powiedzieć,że moja skóra jest nawilżona,delikatna i gładka,a przy tym delikatnie podkreślona drobinkami złota,przez co czuję się atrakcyjnie.
A Wy używacie olejków do ciała?

8 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Zinalfat / krem kojąco-regenerujący

21:38:00 blogujemy testujemy 6 Komentarzy

Zinalfat to krem ze składnikami antybakteryjnymi i alantoiną,która ułatwia i przyspiesza regenerację naskórka,chroni oraz pielęgnuje skórę podrażnioną, z objawami miejscowych zmian zapalnych w tym po zabiegach z zakresu dermatologii estetycznej,laserowych lub chirurgicznych,po depilacji.Koi oraz pomaga zapobiegać mikro urazom,obtarciom i podrażnieniom skóry w okolicach wzmożonej potliwości i wilgotności.
Zinalfat ma za zadanie złagodzić i zminimalizować moje podrażnienia po goleniu i depilacji,powinien poprawić stan mojej skóry w miejscu stosowania.Ma również pomóc mojej skórze odzyskać zdrowy i naturalny wygląd.
Moja opinia:
Krem Zinalfat zamknięty jest w dosyć długiej i cienkiej aluminiowej tubce z tradycyjną zakrętką.Dodatkowo ubrany w pudełko identycznej szaty graficznej co sama tubka.Sam wygląd tubki jest bardzo ładny i estetyczny,kolory stonowane.Krem ma dosyć krótką datę, po otwarciu możemy używać go jedynie przez 6 miesięcy.Przed pierwszym otwarciem za pomocą zakrętki musimy przebić błonę zamykającą otwór tuby (bardzo cenię sobie takie zabezpieczenie,dzięki czemu wiemy dokładną datę jego otwarcia). Po przebiciu tubki moim oczom ukazała się maź dosyć gęsta lekko niebieskiego koloru.
Mój nos nie wyczuł żadnego zapachu.Krem rozprowadza się dosyć dobrze,choć jest dość tłusty przez co pozostawia u mnie lekko tłustą i świecącą powłokę,z tego też powodu przeważnie używałam kremu na noc.Krem Zinalfast jest to krem wielozadaniowy sprawdzający się w przeróżnych sytuacjach.Ja osobiście używam go na podrażnioną po depilacji skórę nóg i okolic bikini,dzięki czemu zaczerwieniona skóra i wypryski po depilacji goją się szybciej.Stosuję go również na różne obtarcia na stopach spowodowane przez buty,tu również sprawdził się znakomicie.Używany na spierzchnięte usta również mi pomógł.
Skład według INCI
Water (Aqua), Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-2 Sesquiisostearate, Beeswax  Microcrystalline Wax , Mineral Oil , Magnesium Stearate, Aluminium Stearate, Paraffinum Liquidum, Glycerol, Zinc Oxide, Propylene Glycol, Beeswax, PEG 22 Dodecyl Glycol Copolymer, Magnesium Sulfate, Aluminium Sucrose Octasulfate, Allantoin, Copper Sulfate, Dimethicone, Disodium EDTA, Zinc Sulfate

6 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Kosmetyk ogórkowy

18:56:00 blogujemy testujemy 10 Komentarzy

O tej porze roku,bardzo dobrze na naszą cerę działają samodzielnie przygotowane przez nas naturalne kosmetyki z sezonowych warzyw i owoców,które są teraz bardzo łatwo dostępne w każdym warzywniaku za dosyć niską cenę.Dziś u mnie o klasyku (czyli ogórku gruntowym).Przygotować z niego możemy
maseczkę jak i tonik.
Tonik z ogórka
Przed przygotowaniu mojego toniku,umyłam ogórka dobrze w ciepłej wodzie,po czym osuszyłam go ręcznikiem papierowym.Dziś ogórka obrałam ze skórki,bo skórka nie bardzo podobała mi się z wyglądu,ale przeważnie przed utarciem na tonik ogórka nie obieram.Tarłam mojego ogórka na tarce o drobnych oczkach po czym dobrze odcisnęłam z niego sok.Po odciśnięciu mój tonik przechowuję w lodówce.W tak przygotowanym toniku namaczam płatek kosmetyczny i przemywam całą twarz oraz dekolt dwa razy dziennie.
 Tonik ogórkowy rozjaśnia,odświeża,oraz łagodzi nasze stany zapalne skóry i jest idealny na lato.
By w pełni wykorzystać ogórka robię z niego również maseczkę.
Startego ogórka mieszam z łyżką jogurtu naturalnego.
Nakładam na twarz,szyję i dekolt.Maseczkę pozostawiam od 15 do 20 minut.
Następnie zmywam ciepłą wodą.

10 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco

Płyn do prania Surf

19:35:00 blogujemy testujemy 9 Komentarzy

W końcu przyszła moja długo oczekiwana próbka płynu do prania,którą zamówiłam kilka tygodni temu.
Po otworzeniu próbki mój nos ogarnął przepiękny świeży kwiatowy zapach,który jest na początku dosyć intensywny.Płyn ma kolor różowy i bardzo dobrze się pieni.
Na pierwsze pranie testowe wybrałam moje delikatne letnie bluzeczki oraz bieliznę.Po upraniu i powieszeniu pranie jeszcze przez jakiś czas pachniało.
Płyn Surf można kupić w sieci sklepów Rossmann gdzie za opakowanie  1,4 L zapłacimy ok 19,99 zł
Czy warto zatem kupić płyn w dużym rozmiarze?
Moim zdaniem warto,zwłaszcza teraz latem,gdy większość naszego prania to delikatne ręczne przepierki.
A czy Wy macie już swoją zamówioną próbkę?

9 komentarzy:

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco


Znaki graficzne, logotypy, zdjęcia i materiały tekstowe wykorzystane na blogu stanowią własność autora bloga blogujemytestujemy. Nie wyrażam zgody na ich wykorzystanie w jakiejkolwiek formie bez mojej zgody.
Zdjęcia wykonywane są lustrzanką Canon EOS 1300D z obiektywem EFS 18-55mm