Nowość: Nivea Silk mousse/ Jedwabiste musy do mycia ciała / wersja rhubarb raspberry oraz lemon moringa


O musach Nivea pod prysznic ostatnio głośno na blogach,to pewnie za sprawą tegorocznych letnich nowości. Wiadomo im więcej nas,tym więcej opinii. Jak zapewne wiecie uwielbiam sprawdzać wszelkie nowości,tak też było i w tym przypadku.Postanowiłam zakupić dwa nowe musy rabarbar i malina oraz cytryna i moringa. Jak się u mnie sprawdzają,przeczytacie poniżej.
Porównując te dwa musy, do mojego gustu bardziej przypadła wersja żółta, czyli cytryna i moringa, jest dla mnie bardziej wyrazista i orzeźwiająca. Dzięki formule lekkiego piankowego musu, ma wspaniałą delikatną konsystencję,która wspaniale otula moje ciało.Niestety nawilżenie jest małe,ale po produkcie do mycia ciała, raczej za wiele nawilżenia się nie spodziewałam.
Wersja różowa pachnie mniej intensywnie,przez co mniej mi się podoba.Nawilżenie takie samo jak w wersji żółtej,czyli  bardzo delikatne, choć dzięki ekstraktowi z jedwabiu,pozostawia skórę delikatną w dotyku.Niestety po spłukaniu, nie pozostawia na skórze żadnego zapachu.
Jeśli chodzi o cenę regularną, to w zależności od sklepu za mus musimy zapłacić ok 13 zł.

Nie jest to mało, jak na taki produkt.
Ja swój zakupiłam w promocji superfarm za  8,99 zł za sztukę.
Uważam,że było warto
A Wy czy poznałyście już jedwabiste musy do mycia ciała w letnich zapachach od Nivea ?

10 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze, ale chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale chętnie kupię i skonfrontuję z Bilou i Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wersję niebieską "zwykłą" i muszę przyznać, że jak nie lubię produktów Nivea tak te pianki mi się podobają, planuję też kupić właśnie wersje kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. One sa moimi ulubionymi produktami do mycia ciała ;) Kocham je wręcz <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam klasyczną wersję która mnie uczuliła, kuszą mnie strasznie ale boję się podobnej reakcji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wczoraj kupiłam ten niebieski mus, ale żółty mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żółty bardzo intensywnie owocowy w zapachu..

      Usuń
  7. bardzo lubię te pianki choć wolę te tradycyjne zapachy!

    Obserwuję i zapraszam do mnie: https://thewomenlife.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. w sumie to ta różowa jednak bardziej mnie kusi ^^

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.
Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostaniesz tutaj na dłużej.
W między czasie możesz dołączyć do followersów na instagramie, lub dodać mojego bloga do obserwowanych.
Pozdrawiam gorąco


Znaki graficzne, logotypy, zdjęcia i materiały tekstowe wykorzystane na blogu stanowią własność autora bloga blogujemytestujemy. Nie wyrażam zgody na ich wykorzystanie w jakiejkolwiek formie bez mojej zgody.
Zdjęcia wykonywane są lustrzanką Canon EOS 1300D z obiektywem EFS 18-55mm
Copyright © 2014 Kosmetyczna Przystań , Blogger