14 lipca 2018

Avon True Colour / Nail Experts corrector pen / Zmywacz do paznokci we flamastrze

Niestety moje malowanie paznokci często kończy się na ubrudzonych lakierem skórkach, często musiałam wycierać nieprecyzyjnie nałożony lakier za pomocą patyczka kosmetycznego namoczonego w zmywaczu.
Przeglądając najnowszy katalog Avonu natknęłam się na zmywacz we flamastrze i postanowiłam go sprawdzić, więc go zamówiłam.

Jakiś czas temu przyszedł mój zamówiony pomocnik do zadań specjalnych, czyli zmywacz do paznokci we flamastrze, który precyzyjnie czyści niestarannie nałożony lakier wokół paznokci i skórek.
Zmywacz do paznokci we flamastrze pozwala mi w miarę szybko i precyzyjnie usunąć ślady lakieru z okolic skórek, jego lekko ścięta końcówka dociera tam gdzie dotrzeć powinna, w każdy zakamarek skórki i paznokcia. Bardzo dobrze radzi sobie z jasnymi kolorami, niestety z ciemnymi jest nieco gorzej, ale jeśli pocieramy nim nieco dużej wszystko dobrze schodzi. Nie jest dużych rozmiarów i dzięki specjalnej jego konstrukcji nie rozlewa się, więc możemy zabrać go ze sobą do torebki.


Ale żeby nie było tak kolorowo to napiszę,że mimo zalet, taki zmywacz ma również wady. Taką wadą niewątpliwie  jest  brak dodatkowych końcówek na wymianę w zestawie, bo jeśli jedna nam się zabrudzi od ciemnego lakieru, to nie mamy możliwości jej wymiany, co w konsekwencji, może nam brudzić skórki przy próbie kolejnego jego użycia. Drugą wadą produktu jest jego zbyt wysoka cena,  w Avon za taki zmywacz zapłacimy 28 zł
Mimo wszystko nadal uważam,że jest to fajny i przydatny produkt w kobiecej kosmetyczce, bo usuwa lakier ze skórek o wiele lepiej niż patyczek namoczony w zmywaczu.


Używacie takich gadżetów? Czy tradycyjnie nasączacie patyczek kosmetyczny w acetonie i wycieracie resztki lakieru,które dostały się na skórki wokół paznokci?
Czytaj więcej >

04 lipca 2018

Indigo / Zakupowe szaleństwo

Poniedziałkowe zakupy czas zacząć. W planach oczywiście miałam tylko zakup wzorników do paznokci, więc wybrałam się do sklepu firmowego Indigo, ale jak to u mnie bywa niestety na zakupach zaplanowanych produktów nigdy się nie kończy, zawsze się skuszę na coś jeszcze.
A co tym razem znalazłam dla siebie?
Skrót na poniższym zdjęciu

Dwa wzorniki pierwszy tradycyjny owalny przezroczysty z kolekcji "mama style" Natalii Siwiec, kolejny wzornik to wzornik prostokątny  z wymiennymi tipsami


Pilnik Mylar Half Moon 100/180 oraz polerka diamond shine 400/4000
Indigo Richness Body Lotion  Arôme 99 / Mleczko do ciała 100 ml
Indigo Shea Arôme 99 / Masło do ciała

Co myślicie, coś by Wam się przydało?
Czytaj więcej >

29 czerwca 2018

Perełki CC wyrównujące koloryt skóry / Avon

Kilka dni temu pisałam o moich kolorowych nowościach od Avon KLIK
Dzisiaj napiszę wam o perełkach CC Avon True Color, wyrównujących koloryt skóry.

Perełki zapakowane są w plastikowe odkręcane czarne pudełeczko z białą grafiką i napisami.
Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć opakowanie

teraz zajrzyjmy do środka.

W środku do opakowania mamy załączoną gąbeczkę, pod którą znajdują się perełki,która chroni nasz produkt przed rozsypaniem.
W opakowaniu mamy pięć odcieni perełek, jak wiadomo każdy kolor ma inne zastosowanie:
• zielony ma za zadanie zneutralizować nasze zaczerwienienia • fioletowy maskuje zażółcenia skóry • żółty ma ukryć cienie pod oczami • brzoskwiniowy maskuje przebarwienia •  waniliowy rozświetla skórę.

Zawsze przed użyciem możemy modyfikować nasze perełki, według naszych potrzeb. Jeśli w danym momencie nie potrzebujemy perełek jakiegoś koloru,możemy po prostu je wyjąć, używając dalej reszty produktu.

Perełki mieszamy razem pędzlem i nakładamy na twarz.
Ja najbardziej do nakładania lubię używać, pędzla do różu, z lekko ściętą końcówką. Ale możemy również używać gąbeczkę,którą mamy dołączoną do produktu.

Perełki CC niestety mnie trochę rozczarowały, nie spełniają zbytnio obietnic producenta i moim zdaniem nie bardzo nadają się do wyrównania kolorytu skóry, choć ogólnie nie jest najgorzej, to jednak bardziej sprawdzają się jako delikatny rozświetlacz, który w miarę fajnie odświeża i ożywia moją twarz, zwłaszcza teraz latem, kiedy skórę jedynie chcemy lekko rozpromienić lub po prostu odświeżyć jej wygląd.
Niestety przy mojej lekko suchej skórze, uwydatniają jeszcze suche skórki, co u mnie jest niedopuszczalne.
Mimo wszystko myślę, że nie jestem jedyną osobą, która używa tych perełek, choć wiele niepochlebnych opinii możemy wyczytać o tym produkcie.
Co zrobić by nasz produkt jednak zamaskował trochę nasze niedoskonałości skóry? Wszystko zależy od tego ile warstw nałożymy, a możemy spokojnie nakładać, bo praktycznie nie czuć ich na twarzy.

Zatem jeżeli lubicie produkty rozświetlające i ożywiające lekko skórę, to myślę,że ten produkt może wam się spodobać. Jeśli zaś chcecie przykryć niedoskonałości, to niestety te perełki raczej się nie sprawdzą.

 Kaasilka

Czytaj więcej >

21 czerwca 2018

Avon / Perełki CC wyrównujące koloryt skóry / Nowość Perełki matująco - adaptujące

Kolejny katalog za nami a wraz z nim kolejne moje zakupy kolorówki od Avon.
Na co się skusiłam z katalogu?
Zamówiłam ulubione już moje Perełki CC wyrównujące koloryt skóry i nowość w Avon perełki matująco / adaptujące
W środku opakowania mamy załączoną gąbeczkę,która chroni nasz produkt, a pod nią znajdziemy pięć odcieni perełek, każdy kolor ma oczywiście inne działanie:

• zielony ma za zadanie zneutralizować nasze zaczerwienienia • fioletowy maskuje zażółcenia skóry • żółty ma ukryć cienie pod oczami • brzoskwiniowy maskuje przebarwienia •  waniliowy rozświetla skórę.












Perełki matująco / adaptujące


Pudry w perełkach są ostatnio bardzo popularne.
Puder matujący w perełkach Avon, to miks trzech kolorów, który idealne dopasowuje się do odcienia skóry, ma lekkie matowe wykończenie i bardzo naturalny efekt.

W katalogu do wyboru mamy trzy kolory fair, light, light medium. Przed zakupem tych perełek oczywiście miałam swoje obawy, choćby czy kolor, który wybrałam będzie odpowiedni (niestety ciężko jest wybrać odpowiedni do swojego rodzaju skóry tylko i wyłącznie na podstawie obrazka), po głębszych przemyśleniach wybrałam light, pośredni kolor między jasnym a ciemniejszym (przynajmniej tak mi się wydawało).
Czy forma perełek sprawdzi się u mnie tym razem (tą formę przerabiałam już w różach, bronzerach i rozświetlaczach, co nie zawsze do końca się u mnie sprawdzało) Mimo tych wszystkich obaw, chęć sprawdzenia pudrowej nowości była silniejsza i wygrała, więc uległam pokusie. I w końcu, czy pędzel poradzi sobie z nabraniem odpowiedniej ilości kosmetyku, by puder dał efekt,którego oczekuję.
O efektach mojej przygody z pudrem w perełkach Avon przeczytacie w kolejnym wpisie.

Czytaj więcej >

08 czerwca 2018

Spalone rozjaśniaczem włosy.L'biotica / biovax keratyna + jedwab

Moje spalone ostatnio wlosy rozjasniaczem u fryzjera potrzebuja silnej regeneracji.Myślicie, że maska L'biotica / biovax keratyna + jedwab zadziała?
Maska zapakowana w kartonowe pudełko, do maski dołączona próbka serum wzmacniające z witaminą A+E, oraz termocap (czepek wspomagający regenerację włosów) Sama maska jest w standardowym plastikowym 250 ml szerokim opakowaniu z zamykanym wieczkiem, z którego dosyć łatwo wydostać mi produkt.Przyznam szczerze,że w pierwszej chwili nie wiedziałam co zrobić z tą próbką, czy dodać ją do mojej maski i wymieszać, czy nałożyć jednorazowo na włosy, wybrałam oczywiście tą drugą wersję
Konsystencja maski tradycyjna, gęstawa, o przepięknym świeżym zapachu, bardzo dobrze i gładko rozprowadza się na całej długości włosa.Na moje spalone włosy nakładam maskę na całą ich długość owijam ręcznikiem i zakładam dodatkowo dołączony czepek, maskę trzymam na włosach w zależności od tego ile mam akurat wolnego czasu, przeważnie ok 60 minut, po czym spłukuję obficie chłodną wodą.
                                                                                       𝓟𝓸𝔃𝓭𝓻𝓪𝔀𝓲𝓪𝓶 𝓴𝓪𝓪𝓼𝓲𝓵𝓴𝓪
Czytaj więcej >

01 czerwca 2018

Nowość / Werther's Original / Soft Eclairs

W tym przepięknym dziś "dniu dziecka"  będzie słodko i przyjemnie. U nas niedawno pojawiła się wspaniała nowość od Werther's Original, która łączy w sobie smak pysznej czekolady i miękkiego karmelu.
Przed nami kilka tygodni wspaniałej słodkiej przygody? Jesteście z nami ?

Te miękkie eklery karmelowe z nadzieniem czekoladowym smakują każdemu i dużemu i małemu :) u nas znikały w błyskawicznym tempie.

miękki karmel i wylewająca się z niego mleczna czekolada, cudownie rozpływały się w ustach i delikatnie dopieszczały nasze kubki smakowe..Kto jeszcze nie próbował nowych cukierków Werther's Original, a nie jest na diecie i może sobie pozwolić na odrobinę słodkiej przyjemności, musi to koniecznie nadrobić. Są przepyszne.

#softeclairs #swiatkarmelu

Czytaj więcej >

22 maja 2018

Walka z cellulitem

Hallo, hallo
Czy wy też tak jak ja walczycie z cellulitem?
Cellulit jest defektem kosmetycznym, niestety występuje prawie u 90% kobiet, objawiając się bardzo  charakterystycznymi górkami i dołkami na udach czy brzuchu.
Ze mną również jest od dobrych kilku lat.
Niestety dopiero od jakiegoś miesiąca postanowiłam  podjąć z nim w końcu walkę (ale czy to aby nie walka z wiatrakami).
Póki co zaczęłam od peelingu i żelu do smarowania. 
Widoczny na zdjęciu żel JG z myriceliną olejkiem jałowcowym i geraniowym Dr Beta. 
Dzięki zastosowaniu nowatorskiego i naturalnego surowca Myricelina wyodrębnionego z wiecznie zielonej rośliny Myrica cerifera L, żel jest wyjątkowo skuteczny w zwalczaniu i zapobieganiu cellulite oraz nadmiaru tkanki tłuszczowej. Myricelina jest flawonoidem regulującym korzystnie 3 procesy metaboliczne tj. przyspiesza rozkład, blokuje tworzenie i hamuje rozwój tkanki tłuszczowej. Zawarte w żelu olejki eteryczne m.in. jałowcowy i geraniowy regulują gospodarkę płynami i przyspieszają wydalanie toksyn. 
Zapach żelu określiłabym, ziołowy z wyczuwalną nutą kamfory (na skórze nie wyczuwalny), brunatny kolor może nie jest zbyt ciekawy, ale za to żel na pewno dobrze wchłania się w skórę nadając jej miękkość i względną elastyczność, dzięki temu pojawiło się u mnie większe napięcie skóry. 
Żel jest prosty w użyciu ( wystarczy 2 razy dziennie wmasowywać w miejsca z "pomarańczową skórką")
i co najważniejsze nie pozostawia na skórze lepkiej skorupki.

Ale moja walka z cellulitem nie kończy się oczywiście tylko na smarowaniu ciała żelami.
Eliminuję również wodę z organizmu za pomocą farmakologii, no i pogoda coraz ładniejsza, więc stopniowo zwiększam też ruch. To wszystko razem sprzyja poprawie wyglądu mojego ciała, ale niestety dla mnie toczy się to zbyt wolno.
Mimo że pokonanie cellulitu jest niezmiernie trudne,to jednak uważam, że jest możliwe. I rzecz najważniejsza w tej walce to systematyczność  i kompleksowość. Niestety chwilowe zrywy dadzą tylko chwilowe rezultaty lub nie dadzą ich wcale.
A Wy walczycie również z cellulitem?
Osiągnęłyście w tej walce jakieś spektakularne wyniki?

Czytaj więcej >

13 maja 2018

Bell / Let's talk about trend

Kochani od kwietnia jak wiecie dostępna jest nowa wiosenna kolekcja Bell / Let's talk about trend.
Dla tych które jeszcze nie wiedzą gdzie, produkty te można znaleźć w sieci sklepów Biedronka.
Cała kolekcja jest świetna. Wygląda przepięknie i nie mogłam jej się oprzeć, ale niestety musiałam ograniczyć się tylko do czterech produktów.


Więc u mnie zagościł zestaw do modelowania policzków Trio Color Blush (do wyboru były dwa odcienie, ja wybrałam ten cieplejszy) nr 01 Peach me up,


pachnący uniwersalny puder do twarzy Perfect Powder kolor bananowy. Przepięknie pachnie już od po samym otwarciu wieczka

peeling do paznokci i skórek, który zawiera naturalne drobinki peelingujące, nie podrażnia skóry.

dwufazowa oliwka do skórek i paznokci z gliceryną i olejkiem z pestek moreli o właściwościach
zmiękczających i poprawiających elastyczność skóry.
Strasznie nad tym ubolewam,że nie mogłam kupić wszystkiego, bo wszystko jest tam cudowne. Choć myślę,że w tym miesiącu coś jeszcze dokupię. Myślę, że to jedyna kolekcja, która tak słodko pachnie.

A do waszej kosmetyczki trafiło coś z tej kolekcji?

#bell_polska #nowakolekcja #konturowanietwarzy #róż #puderbananowy#Let_s_talk_about_trend

Czytaj więcej >

02 maja 2018

Nowa kampania LPM

Kochani..
Dziś krótka notka o kolejnej pachnącej słońcem kampanii od Le Petit Marseillais, która przed nami

Bierzecie udział w rekrutacji?


#rozświetlającyrytuał #ambasadorkaLPM
Czytaj więcej >

16 kwietnia 2018

Mediatorka / Ewa Zdunek

"Mediatorka" Książka autorstwa Ewy Zdunek już u mnie.
Słodko - gorzka i nieco odrobinę zwariowana opowieść o nietypowej trzydziestolatce, która jest mediatorką i zawodowo zajmuje się rozwiązywaniem cudzych problemów. Tymczasem to jej małżeństwo właśnie legło w gruzach, były mąż chce odebrać jej córki, posuwając się do niegodziwych metod, matka sączy swój despotyzm niczym jad, a ojciec  jest bujającym w chmurach wynalazcą.
Na szczęście bohaterka może liczyć na pomoc zakompleksionej przyjaciółki Betki, kominiarza Zbigniewa, który nie ma szczęścia w miłości oraz dosyć nieporadnego lekarza Roberta.
Życie nieustannie Martę zaskakuje i nie jest tak proste jak godzenie zwaśnionych stron podczas mediacji.
Wspaniała i lekka w czytaniu wciągająca książka, przedstawiająca bliżej nam, nieznany zawód mediatora. Książka, przy której czasami trochę się 
Czytałyście już?
#wydawnictwofoksal #wydawnictwowab📖#blogujemytestujemy #czytambolubie#lubimyczytać #dobraksiążka #książka
Czytaj więcej >

01 kwietnia 2018

SERDUSZKO ROZŚWIETLAJĄCE MAKEUP REVOLUTION, I HEART MAKEUP - UNICORNS HEARTS

Nowe wypiekane serduszko Makeup Revolution, to przepiękny rozświetlacz do twarzy Unicorns Hearts (czyli jednorożec).Na pierwszy rzut oka wydaje się być zbyt chłodny, u mnie ma on dwa zastosowania.
Używam go jako cienie do powiek, gdzie znakomicie się sprawdza (jeśli lubicie oczywiście jasne odcienie perłowo-rozświetlające). Użyte z bazą,są oczywiście bardziej wyraziste i dłużej trzymają się na powiekach.
Innym razem używam go zgodnie z jego przeznaczeniem, jako rozświetlacza. Choć z początku przerażały mnie jego kolory, ale okazało się,że kolorki zmieszane wszystkie razem na twarzy prezentują się bardzo fajnie. Ze względu na chłodne odcienie rozświetlacz pozostawia kolor srebrnej poświaty, użyty w odpowiedniej ilości całkiem ładnie się prezentuje.

Czytaj więcej >

25 lutego 2018

Bourjois Paris / cienie mgiełki do powiek

Kosmetyki marki Bourjois to jedna z moich ulubionych francuskich marek kolorówki.
Bourjois posiada bogatą paletę produktów kolorowych od tusze do rzęs po kredki do oczu, szminki oraz cienie zarówno pojedyncze, czteropaki, jak i w paletkach.
Niedawno do mojej kosmetyczki dołączyły dwa nowe pojedyncze cienie, które dziś chcę wam przedstawić.

Formuła tych cieni jest wzbogacona pigmentami mineralnymi, które szanują nasze zdrowie oczu  unikając ich uczulenia, bez perfum i parabenów.

Pierwszy z nich, który wam pokażę, to odcień 11 / A L'Eau De Rose
Jest to wspaniały i bardzo delikatny róż z poświatą złotej mgiełki i bardzo aksamitnym efektem.
Niestety kolor ten jest bardzo mało napigmentowany i używając go bez bazy prawie wcale,nie będzie widoczny na powiece.Natomiast nałożony na bazę,wygląda nieco lepiej,jednak jedna warstwa na powiekach również nie wystarcza.

Drugi to odcień 12 / Extra-Or-Dinaire, to odcień delikatnej złotej mgiełki.Nałożony na powiekę bez bazy będzie bardzo delikatny, wtedy jedynie widać lekko srebrzącą się poświatę,natomiast nałożony na bazę,przybiera już swój złoty kolor.
Bourjuis posiada również kosmetyki do  pielęgnacji - mleczka do demakijażu, żele pod prysznic jak i kosmetyki perfumeryjne.
A wy czy znacie już te pojedyńcze cienie do powiek Bourjuis ?
Jak wam się podoba tak delikatna mgiełka?
Czytaj więcej >

19 lutego 2018

Naturalnie z pudełka / luty

Witajcie
Pudełko z lutego okazało się być raczej średnie.Czytając w internecie wasze wypowiedzi wiem ,że  te kosmetyki wam również zbytnio nie przypadły do gustu lub ich po prostu nie używacie.No ale tak już jest z pudełkami niespodziankami,że raz przypadają nam one do gustu a raz niestety są nietrafione.
Ja akurat tych kosmetyków nie znam  i chętnie je wypróbuję, to jednak również jak wy chyba spodziewałam się czegoś więcej, coś mi tu jakby brakuje, być może to tylko moje odczucie wizualne.
Jeśli jesteście ciekawe jak wyglądało pudełko z lutego to zapraszam.
Hitem pudełka lutego jest niewątpliwie Nowość płyn micelarny Helixium by skinature, na bazie śluzu ślimaka. Jego cena to 69 zł
HELIXIUM to ekskluzywna marka hiszpańskich organicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy na bazie śluzu ślimaka. SKINNATURE jest pierwszym hiszpańskim laboratorium, posiadającym certyfikat Ecocert Cosmos. SKINNATURE poprzez wybór najefektywniejszych naturalnych składników, dostosowanych do potrzeb skóry tworzy wysokiej jakości, biozgodne ze skórą produkty.
Płyn ten bardzo mnie ciekawi,więc od dziś zaczynam jego użytkowanie i niebawem coś więcej o nim będę mogła wam napisać.

W lutowym pudełku znalazł się również Bare Care / scrub coffee chocolate
opakowanie zaledwie 30g jego cena to 9 zł
 - Bare cere - to natura i harmonia.Marka,która powstała z pasji do tworzenia najwyższej jakości ręcznie robionych naturalnych wegańskich produktów.
Aromatyczny zapach kawy robusty ma rozpieścić nasze ciało jak i zmysły,dodatkowo bardzo delikatna nuta czekolady wprowadza nas zatem w błogi nastrój,który pozwala nam się odprężyć i zrelaksować.
Antycellulitowy, nawilżający, odżywczy i ujędrniający.Ile w tym prawdy? Zobaczymy.

Anven / maska winogrona i keratyna / do włosów średnioporowatych.
pojemność 10 ml cena 3,99
I tu moje największe rozczarowanie. Nie za specjalnie podoba mi się obecności  maski w takiej formie w lutowym pudełku.
Jak widać na załączonym zdjęciu, jest to maska jednorazowa, dodatkowo by dobrać właściwą maskę trzeba wiedzieć jaki rodzaj porowatości włosów się posiada.
Ja niestety tego nie wiem, choć maskę pewnie użyję,bo raczej po jednorazowym użyciu zbytniej krzywdy moim włosom nie zrobi, to jednak również po jednorazowym użyciu zbytnich efektów po niej nie będzie.

Felicea  Natural / Szminka
Felicea to polska marka kolorowych kosmetyków naturalnych.
W jej ofercie znajdziemy naturalne kredki do oczu, kredki do ust, korektory i cienie do powiek w kredce, błyszczyki i pomadki do ust, oraz kosmetyki prasowane: cienie, pudry, róże i bronzer.
W lutowym pudełku znalazł się kosmetyk kolorowy,co mnie bardzo cieszy, bo szczerze powiedziawszy kosmetyków pielęgnacyjnych mam ostatnio pod dostatkiem,a nie lubię jak się coś marnuje,więc pierw muszę zużyć to co mam. 
Szminkę o nr 24 , to bardzo delikatny szary róż.
Z tego co zdążyłam zauważyć, kolory szminki we wszystkich pudełkach były takie same.
cena 29 zł

Pixie Cosmetics / Clay Delights /  puder glinkowy
PIXIE Cosmetics to polski producent ekskluzywnych kosmetyków mineralnych.
W ofercie Pixie znajdziemy korektory pod oczy, podkłady mineralne, pudry wykańczające, róże mineralne, pędzle, zestawy
W lutowym pudełku możemy przetestować delikatny puder na bazie zmikronizowanych glinek koalinowej oraz illitowej. Puder stanowi idealną bazę pod makijaż. Nałożony pod podkład przedłuża trwałość makijażu.
Produkty tej marki są dość drogie,dlatego w lutowym pudełku znalazła się jedynie próbka,nad czym bardzo ubolewam.Choć mam cichą nadzieję,że w którymś pudełku znajdzie się pełnowymiarowy kosmetyk tej marki.

A wy co sądzicie o tym pudełku? Czy przypadło wam ono do gustu,czy również i dla was nie byłoby trafione?

Czytaj więcej >

17 stycznia 2018

Naturalnie z pudełka / Styczeń

Zapewne jak większość z was również i ja uwielbiam kosmetyki naturalne, zarówno te do pielęgnacji twarzy i ciała jak i również kosmetyki kolorowe.
Nie tak dawno temu zdecydowałam się zamówić swój pierwszy w życiu box. Po głębszej analizie zdecydowałam,że będzie to "Naturalnie z pudełka"
Po zamówieniu pudełka w Grudniu, ciekawość moja zatem nie znała granic, ciągle błądzące myśli i pytania co w nim będzie i czy kosmetyki te spełnią moje oczekiwania, no i najważniejsze pytanie,czy akurat będą dedykowane i odpowiednie dla mojego typu skóry, co jeśli nie?
Dziś już znam odpowiedzi na moje pytania,bo właśnie dziś przyszło zamówione przeze mnie pudełko, więc z czystym sumieniem mogę wam je przedstawić.
Gotowe jesteście na przegląd styczniowego pudełka? Jeśli tak to zapraszam.
W styczniowym pudełku znalazłam cztery pełnowymiarowe kosmetyki i trzy próbki, kilka ulotek i kopertę z dwoma kartkami w środku i opisem produktów,które zawiera pudełko.
Harmonique - krem do twarzy przeciwzmarszczkowo wygładzający.
Bogaty krem do twarzy o działaniu przeciwzmarszczkowym i wygładzającym.Nowość i absolutny Hit styczniowego pudełka.
Jestem go bardzo ciekawa i już od dziś wieczór zaczynam jego testowanie.

Go Cranberry - Żel do higieny intymnej
Łagodny żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji i higieny intymnej. Chroni i oczyszcza okolice intymne,pomagając zachować odpowiednie pH
Co do tego kosmetyku mam mieszane uczucia,ponieważ nie lubię zmieniać produktów do mycia okolic intymnych,więc nie wiem czy się polubimy,od lat używam emulsji Lactacyd. Ale niewatpliwie dam mu szansę.
Polny warkocz -  nawilżająca esencja z mleczkiem pszczelim - tonik do cery suchej.
Bardzo cieszy mnie fakt,że trafił mi się kosmetyk przeznaczony akurat do mojego typu cery,bo nie ukrywam,że zamawiając pudełko obawiałam się właśnie kosmetyków dedykowanych innym typom cery niż moja.Na szczęście to pudełko trafiło do mnie idealnie.


Manufaktura Mewa - ręcznie wyrabiane mydło - Trawa cytrynowa
Choć w styczniowym pudełku znalazły się trzy rodzaje mydełek:
Geranium, trawa cytrynowa i czarny węgiel.
Na moje pudełeczko przypadło mydełko z trawą cytrynową, które przepięknie pachniało jeszcze przed otwarciem mojego pudełeczka.Myślę,że się polubimy, choć będę wyczekiwała również opinii o pozostałych wymienionych przeze mnie mydełkach,które przypadły na wasze pudełka.
Harmonique próbka kremu nawilżająco - ochronnego / Go Cranberry - próbka kremu do pielęgnacji delikatnej skóry szyi i dekoltu / Go Cranberry - próbka odżywczo wygładzający krem pod oczy. Nie przepadam za próbkami,ale skoro są,to są.

Co myślicie o styczniowym "naturalnie z pudełka"? Podoba Wam się? a może coś przypadło wam szczególnie do gustu? Za jakiś miesiąc będziecie mogły przeczytać recenzję o tych kosmetykach.
Pozdrawiam Kasia
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia