Lactacyd / Płyn do higieny intymnej

10:01:00 blogujemy testujemy 5 Komentarzy

Lactacyd Femina do pielęgnacji okolic intymnych towarzyszył mi od dawna,co prawda kiedyś nie było tyle różnych wersji co teraz, ale i tak jest to w zasadzie mój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji tych okolic.
Dziś przedstawiam wam płyn ginekologiczny łagodzący Lactacyd Pharma z ekstraktem z błękitnej stokrotki.
Jak już przed chwilą wspomniałam w tej chwili do pielęgnacji okolic intymnych używam Płynu ginekologicznego łagodzącego z ekstraktem z błękitnej stokrotki.
Jego zadaniem jest złagodzić moje objawy infekcji okolic intymnych (jeśli takowe oczywiście wystąpią) wszelakie podrażnienia i uczucie swędzenia jak i zaczerwienienia,co ma przywrócić mi odpowiedni dla mnie komfort tychże okolic.
Wzbogacony o kojący ekstrakt z błękitnej stokrotki i przeciwzapalny bisabolol ma delikatnie myć i przynieść ulgę mojej podrażnionej śluzówce.
Czytałam bardzo dużo Waszych opinii o lactacyd femina i lactacyd pharma..opinie były bardzo podzielone,jedne pozytywne inne zaś nie.
Ale jak wiadomo każda kobieta jest inna i co innego dla każdej z nas jest dobre,bądź nie.
Ja napiszę Wam jak u mnie sprawdził się ten płyn.
Więc zacznijmy od opakowania.Biała plastikowa butelka z pompką (jak dla mnie mało praktyczna) nie można zamknąć,więc według mnie może tam dostać się zbyt dużo bakterii,no ale to może być tylko moje zdanie wcale nie podzielane przez Was.
Z racji tego,że butelka nie jest zamykana płyn możemy jedynie postawić sobie na szafce lub półce pod prysznicem.Butelka posiada bardzo fajną i delikatną kolorystycznie grafikę z pełną informacją o produkcie.
Konsystencja płynu jak dla mnie zbyt wodnista.Bardzo mało się pieni (to raczej na plus) i posiada bardzo delikatny subtelny zapach.Nie podrażnia mnie i nie uczula.Po użyciu żelu czuję się świeżo i zadbana.


A może Wy macie jakieś swoje sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji okolic intymnych?
I chcecie się ze mną tym podzielić,chętnie przeczytam Wasze opinie.

Miłośniczka kosmetyków naturalnych bez parabenów i konserwantów.Pasjonatka wszystkiego co zdrowe i naturalne.

Zobacz również:

5 komentarzy:

  1. Ja lubię zele z AA czy z Ziai. Z Lactacyd jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego płynu, używam z Avona, ale chętnie dla odmiany wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak sprawdził się u Ciebie płyn od Avon?

      Usuń

Jestem wdzięczna, za każdy pozostawiony komentarz.Jest on dla mnie motywacja do pisania bloga
Nie dodawaj linków do swoich stron.
Pozdrawiam gorąco


Znaki graficzne, logotypy, zdjęcia i materiały tekstowe wykorzystane na blogu stanowią własność autora bloga blogujemytestujemy. Nie wyrażam zgody na ich wykorzystanie w jakiejkolwiek formie bez mojej zgody.
Zdjęcia wykonywane są lustrzanką Canon EOS 1300D z obiektywem EFS 18-55mm